Kokosowy sernik na zimno z truskawkami

 

Kokosowy sernik na zimno na ciasteczkowym spodzie z dodatkiem wiórków kokosowych i truskawek. Idealny deser na gorące dni, prosto z lodówki na ochłodę. Bardzo szybki w przygotowaniu, delikatnie słodki, kremowy i leciutki. Dodatek mleczka kokosowego, sprawia że sernik  smakuje naprawdę wyjątkowo.

Kontynuuj czytanie Kokosowy sernik na zimno z truskawkami

„Niejadek” – ratunku, moje dziecko nie je

Niejadek – już samo słowo źle się kojarzy. Kojarzy się z problemem. Dziecko ma problem, my mamy problem. A może czasami po prostu wystarczy podejść do tego wszystkiego inaczej? Może „niejadek” w ogóle nie istnieje? Są tylko dzieci, które nie mają szansy poczuć głodu, dzieci które mają psychiczną barierę przed jedzeniem, ponieważ były do niego zmuszane. A czasami to dzieci, które rzeczywiście mają pewne trudności, które dzięki wiedzy i cierpliwości rodzica, przy wsparciu specjalistów, można łatwo pokonać.

Kontynuuj czytanie „Niejadek” – ratunku, moje dziecko nie je

Hygge czyli sztuka szczęścia

Wszyscy chcą być szczęśliwi – banał. Jednak dróg do szczęścia jest wiele, a właściwie można powiedzieć inaczej: to ta droga jest szczęściem. Małe duńskie słówko – hygge, a raczej to co się za nim kryje podbija serca coraz większej liczby osób. Trudno całkowicie oddać jego znaczenie, ale jedno jest pewne, jeśli zagości w naszym życiu będziemy w stanie uczynić je pełniejszym, lepszym, radośniejszym.

Kontynuuj czytanie Hygge czyli sztuka szczęścia

Bezglutenowe brownie ze słodkich ziemniaków i ekologicznej mąki gryczanej z malinami

Pyszne, intensywnie czekoladowe i wilgotne, bezglutenowe brownie ze słodkich ziemniaków, na bazie mąki gryczanej. Źródłem naturalnej słodyczy są daktyle i bataty, a dodatek kwaskowatych malin idealnie przełamuje ciężar gorzkiej czekolady.

Kontynuuj czytanie Bezglutenowe brownie ze słodkich ziemniaków i ekologicznej mąki gryczanej z malinami

Filtry mineralne a bezpieczna ochrona przeciwsłoneczna

Kiedy zaczyna się lato, a nawet trochę wcześniej, bo już w maju, większość z dorosłych może odłożyć „witaminę słońca” (chodzi oczywiście o witaminę D) na półkę i zacząć rozglądać się za filtrami przeciwsłonecznymi. Krótkotrwała ekspozycja skóry na promieniowanie słoneczne ma pozytywne skutki, dzięki temu organizm może wytworzyć wspomnianą już witaminę D3. Trzeba jednak podkreślić, że po pierwsze kluczem jest tu długość tego kontaktu, po drugie potrzebna jest odpowiednia ochrona i wreszcie po trzecie nie dotyczy to niemowląt. Należy je bezwzględnie chronić przed silnym słońcem (nawet krótka ekspozycja na palące promienie może doprowadzić do poparzenia, ze względu na to, że skóra maluchów jest bardzo cienka). Natomiast zbyt intensywne i długie przebywanie w pełnym słońcu może u każdego prowadzić do bardzo niebezpiecznych konsekwencji. Promieniowanie UV jest bezlitosne. Czy jednak chemiczne filtry są bezpieczne? Może warto wybrać filtry mineralne?

Promieniowanie UV groźne dla zdrowia

Jeśli jeszcze nie jesteśmy przekonani, że warto zabezpieczać się przed promieniowaniem UV, pamiętajmy że konsekwencje zdrowotne mogą być bardzo dotkliwe:

  • przebarwienia
  • szybsze starzenie się – promieniowanie UVA niszczy włókna kolagenowe i elastynowe skóry, ponadto powoduje namnażanie się wolnych rodników
  • nowotwory skóry takie jak czerniak złośliwy, rak podstawnokomórkowy, rak kolczysto nabłonkowy
  • problemy z cerą: wypryski, przesuszenie, problemy z wydzielaniem sebum
  • oparzenia słoneczne, rumień słoneczny, a także stany zapalne skóry
  • nasilenie objawów chorób skóry takich jak: opryszczka, bielactwo nabyte, trądzik różowaty, choroba Dariera

Rodzaje filtrów

Do wyboru mamy filtry chemiczne i filtry mineralne. Istnieją również naturalne filtry, na przykład oleje pozyskiwane z pewnych roślin mają naturalne działanie promieniochronne. Dotyczy to np. masła kakaowego, masła shea czy też, znanego już z tych właściwości, oleju z pestek malin. Niestety zazwyczaj ochrona ta jest zbyt niska (często na poziomie SPF 2-4), a większość z nich działa tylko w zakresie UVB (a to UVA stanowi 95% promieniowania ultrafioletowego). Z tego względu substancje te są wykorzystywane póki co jedynie jako wspomagające w kosmetykach ekologicznych i naturalnych.

Filtry chemiczne wnikają w naskórek, dlatego nie pozostawiają na skórze charakterystycznej dla filtrów mineralnych białej powłoki. Między innymi z tego względu są chętnie wykorzystywane przez producentów i nabywane przez konsumentów. Trzeba jednak mieć świadomość, że substancje chemiczne zawarte w tych kremach nie są obojętne dla zdrowia. Powszechnie wiadomo, że mogą na przykład powodować podrażnienia i różnego rodzaju reakcje alergiczne, takie jak swędzenie czy pieczenie. Niestety to tylko wierzchołek góry lodowej. Przykład? Ogromnym problemem jest substancja o nazwie oxybenzone (występuje również pod innymi nazwami), która jest bardzo często składnikiem chemicznych filtrów, ponieważ jest tania i łatwa w produkcji. Ma ona za zadanie pochłanianie promieni UV. Udowodniono, że może zaburzać pracę hormonów, nie powinny go używać zwłaszcza kobiety w ciąży, karmiące i małe dzieci. Jest to substancja na tyle niebezpieczna, że na opakowaniu kosmetyku musi znajdować się odpowiednia informacja, jeśli ten ją zawiera. Pomimo, że wykazano już jak szkodliwe może być stosowanie tego składnika, wciąż na szeroką skalę używa się go w produkcji. Ponadto warto uważać na następujące substancje, które mogą przenikać do krwiobiegu i mają działanie estrogenne: ethylhexyl methoxycinnamate, homosalate, octyl methoxycinnamate, butyl methoxydibenzoylmethane (avobenzone), benzophenone-3, benzophenone-4, 4-methylbenzylidene camphor, octyl dimethyl PABA

Filtry mineralne?

Filtry mineralne działają na innej zasadzie. Nie wnikają w skórę, tylko pozostają na jej powierzchni i jak ekran odbijają promienie słoneczne.  Ich cząsteczki są na tyle duże, że nie mają zdolności wnikania w głąb naskórka. Do grupy filtrów mineralnych zaliczają się dwa związki: dwutlenek tytanu (titanium dioxide) i tlenek cynku (zinc oxide). Mogą być z powodzeniem stosowane przez malutkie dzieci, osoby o wrażliwej skórze, alergików, kobiety w ciąży i karmiące. Nie trzeba aplikować ich na długo przed ekspozycją skóry na słońce, działają natychmiast po nałożeniu. Filtry mineralne mają jeszcze jedną zaletę – są zdecydowanie bardziej fotostabilne, niż chemiczne, co oznacza, że nie tracą z czasem swoich właściwości promieniochronnych. Jeśli kupujemy filtry mineralne będące certyfikowanym ekologicznym produktem mamy pewność, że żadne dodatkowe składniki nie wpłyną negatywnie na nasze zdrowie. Przeciwnie – oleje roślinne wspomogą pielęgnację skóry, będą przeciwdziałały przesuszeniu i szybszemu starzeniu, a także degeneracji włókien kolagenowych.

Przegląd ekologicznych produktów z filtrem

Ochrona średnia SPF 15-25

Spray do opalania SPF 20 Lavera – niektórym osobom bardzo odpowiada forma olejku ze względu na sposób aplikacji łatwiejszy niż gęste, białe kremy mineralne. Ponadto sporym ułatwieniem jest atomizer, szczególnie kiedy posiada się małe dzieci, które trzeba wysmarować od stóp do głów, a one wcale nie mają na to ochoty. Polecany dla całej rodziny, jeśli dzieci są już większe, dla maluszków ochrona będzie zbyt słaba.

Spacerowy krem na każdą pogodę SPF 25 MomMe – to idealne połączenie kremu pielęgnacyjnego z ochroną przeciwsłoneczną, jak sama nazwa wskazuje, może być używany zarówno zimą, jak i latem

Krem na słonce z rokitnikiem i oliwką z oliwek Eco Cosmetics SPF 20 lub SPF 25 – kombinacja rokitnika i oliwki z oliwek w kosmetykach Eco Cosmetics na słońce chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem i jednocześnie zapobiega jej odwodnieniu

Ochrona wysoka SPF 30-50+

Krem na słońce dla dzieci SPF 45 Eco Cosmetics – krem na słońce z mineralnymi filtrami przeciwsłonecznymi chroni delikatną skórę niemowląt i dzieci przed promieniowaniem UVA i UVB. Jest wodoodporny, a więc idealny dla małych amatorów kąpieli wodnych. Tonowany (w kolorze opalenizny) przez wysoką zawartość rokitnika.

Ochronny parasol od słonka SPF 50 MomMe – zawiera certyfikowane, ekologiczne filtry nowej generacji, które zapewniają wysoką protekcję UVA i UVB oraz minimalizują ryzyko reakcji alergicznych, związanych z ekspozycją na słońce. Jest bogaty w nawilżające oleje roślinne. Nowoczesna formuła filtra sprawia, że krem łatwo się rozprowadza i nie powoduje obciążenia skóry.

Karmienie piersią i naturalne sposoby wzmocnienia laktacji

Czy ktoś ma dzisiaj wątpliwości, że mleko matki jest najlepszym pokarmem dla jej dzieci? Czy ktoś uważa, że jest dla nich coś zdrowszego, niż karmienie piersią? Jeśli tak, to na szczęście powoli takie przekonanie ze społeczeństwa znika. A skąd taki pomysł? Odpowiedź jest prosta, a są nią pieniądze. Rynek mieszanek zastępujących mleko kobiece jest ogromny i już od wielu lat producenci agresywnie usiłują przekonać młode matki, że jest ktoś kto lepiej niż one wykarmi ich dzieci. Oczywiście mają na myśli siebie. Dzieje się to mniej więcej od lat 50. ubiegłego wieku i przyczyniło się do drastycznego spadku karmienia naturalnego, a zarazem do zwiększenia problemów zdrowotnych, a nawet większej śmiertelności noworodków. To co wcześniej było oczywiste i najnaturalniejsze w świecie – karmienie piersią usiłowano przedstawić jako niewystarczająco dobre, kierując się przy tym tylko i wyłącznie zyskiem. Pokłosie tego zbieramy do dzisiaj, pomimo usiłowań wielu zaangażowanych osób i instytucji.

Kontynuuj czytanie Karmienie piersią i naturalne sposoby wzmocnienia laktacji

„Es Alpukat” – indonezyjski przysmak, czyli kremowa ekologiczna kawa z awokado (w zdrowej wersji)

Egzotyczna ekologiczna kawa w sycącej, zdrowej wersji z awokado w roli głównej. Brzmi pysznie? Tak też smakuje! Koniecznie wypróbujcie przepis Marty, tym razem potrzebne będzie jedynie kilka minut, a efekt może zaskoczyć.

Kontynuuj czytanie „Es Alpukat” – indonezyjski przysmak, czyli kremowa ekologiczna kawa z awokado (w zdrowej wersji)