Skąd wzięły się potrawy wigilijne i dlaczego musimy spróbować ich wszystkich?

2018-12-24
Skąd wzięły się potrawy wigilijne i dlaczego musimy spróbować ich wszystkich?

Święta Bożego Narodzenia to magiczny okres. Mimo iż czasy się zmieniają,  wciąż najczęściej spędzamy go z rodziną przy tradycyjnych wigilijnych potrawach. Nawet jeśli są wegańskie, bezglutenowe czy "fit", wciąż przyciągają nas smaki, które pamiętamy z dzieciństwa. Domowe pierogi, barszcz, uszka czy kutia. Każda rodzina ma swoje tradycje i przede wszystkim ulubione dania. A czy wiecie dlaczego takie, a nie inne potrawy znajdują się na uroczystym, późnogrudniowym stole?  


Sezonowo, regionalnie

Tak modna teraz kuchnia sezonowa i regionalna, ta która jest najbardziej ekologiczna (a przy okazji ekonomiczna) kiedyś była jedynym możliwym wyborem. Nie było innych możliwości i trzeba było być dobrze zorganizowanym, żeby mieć co jeść przez cały rok. Na świątecznym stole pojawiała się kapusta pod różnymi postaciami, grzyby, które były suszone jesienią, buraki. Ponadto, jeśli przyjrzeć się potrawom wigilijnym, od razu można zauważyć, że każda z nich sprzyja zdrowiu w okresie jesienno-zimowym. Są sycące, rozgrzewające i wzmacniają odporność organizmu.


Symbolika potraw wigilijnych

Właściwie wszystko co pojawiało się niegdyś na świątecznym stole miało swoje uzasadnienie. Teraz powtarzamy te same lub podobne potrawy zazwyczaj bez głębszej refleksji, kierując się tradycją, jednak jeszcze jakiś czas temu dla ludzi wszystko to miało symboliczne znaczenie. Często w czasie adwentu żyło się skromniej, żeby w  Święta nacieszyć się smakołykami jedzonymi do syta. Dlaczego wybierano takie, a nie inne składniki? Poza oczywistym aspektem dostępności w danym momencie roku, wszystko miało również swój wymiar symboliczny.

Kapusta – ma za zadanie zapewnić człowiekowi siły życiowe i witalność. Być może dlatego jest ona jednym z głównych składników potraw wigilijnych, podawano jako kapusta z grochem lub grzybami, jako farsz do pierogów czy pasztecików.

Grzyby – niegdyś były  uważane za pożywienie magiczne, rosną bowiem szybko, jakby pojawiały się w jednej chwili. Pochodzą też z dzikiej przestrzeni, która jest poza kontrolą człowieka – z lasu. Według dawnych wierzeń pomagają w kontaktach z zaświatami. Kojarzone były również z siłą i zdrowiem. Są jednym z ważniejszych elementów potraw wigilijnych: pojawiają się w uszkach, pierogach, krokietach, zupie.

Mak – ma lekkie działanie halucynogenne i uspokajające. Również uważało się, że ma znaczenie przy kontaktach ze zmarłymi. Przede wszystkim jednak wierzono, że przynosi bogactwo. Na stole musiała znaleźć się przynajmniej jedna potrawa z jego dodatkiem, najlepiej jeśli było ich kilka np. makowiec, kutia, łazanki.

Piernik – symbolizuje dobrobyt, był oznaką tego, że rodzinie dobrze się powodzi. Przyprawy korzenne były bowiem zawsze bardzo cenne. Jeśli ktoś ma możliwość, żeby postawić go na stole, daje wyraz temu, że niczego mu nie brakuje, żyje dostatnio. Obecnie cenimy go głównie za walory smakowe i niezwykłe właściwości przypraw korzennych.

Barszcz – to bardzo ważny element wieczerzy wigilijnej, ma zapewnić wszystkim biesiadnikom siłę i dobre zdrowie. Wydaje się to zupełnie logiczne, biorąc pod uwagę fakt jak zdrowe to danie.

Kompot z suszu – nie każdy za nim przepada, ale on również musiał pojawić się na świątecznym stole, suszone owoce miały za zadanie zapewnić zdrowie, długie życie, miłość, a nawet odpędzić złe moce.

Miód – był uznawany za pokarm magiczny, bardzo doceniano pracowitość pszczół i wierzono, że tak niezwykłe pożywienie musi powstawać przy kontakcie z zaświatami. Wierzono, że dzięki temu chroni przed złem, a ponadto przynosi szczęście i miłość.

Zboża np. pszenica – mają zapewnić rodzinie dostatek, płodność i dobre zbiory. Uznawane są za symbol życia i urodzaju.

Orzechy – symbolizują mądrość, płodność i nowe życie. Złote orzechy włoskie, które wiesza się nadal w niektórych domach na choince oznaczają obfitość.

Chleb – jego również nie może zabraknąć podczas wieczoru wigilijnego. Jego zadaniem jest zapewnienie dobrobytu, ale też przyniesienie szczęścia w całym nadchodzącym roku.  



Dlaczego należy spróbować każdej potrawy?

Niektórzy rygorystycznie przestrzegają konieczności spróbowania chociaż w minimalnej ilości każdej potrawy, która znajdzie się na stole. Być może nadal w niektórych domach dzieci słyszą, że to niezbędny warunek pojawienia się Mikołaja z prezentami. Skąd wzięła się taka tradycja? Dawniej wierzono, że ma to uchronić domowników przed głodem. Ponadto ten, kto ominie jakąś potrawę pozbawi się jednej przyjemności w nadchodzącym roku. Biorąc pod uwagę jakie korzyści są przypisywane poszczególnym składnikom wigilijnej wieczerzy, chyba nikt nie ma wątpliwości, że warto skosztować wszystkiego, co znajdziemy na stole tego wieczoru. Byle z umiarem, na zdrowie.


Tradycyjnie

Nawet jeśli zastępujemy niektóre tradycyjne potrawy taką wersją, która najbardziej nam odpowiada np. „odchudzoną” lub bez glutenu, warto w tym świątecznym czasie odwoływać się do smaków, które przywołują dobre wspomnienia. To głównie dlatego tak wielu ludzi skupia się na menu, które przypomina im rodzinny dom. Dzięki temu możemy poczuć się miło, bezpiecznie, radośnie, mając też świadomość, że kultywujemy pewne tradycje, jesteśmy częścią większej całości. Jeśli znamy symbolikę poszczególnych elementów wigilijnego stołu, możemy natomiast mocniej uwierzyć w to, że taka wieczerza doda nam sił witalnych i mocy, a nadchodzący rok obdarzy dobrobytem, szczęściem i miłością. Z taką energią każdy plan ma szansę powodzenia.

Pokaż więcej wpisów z Grudzień 2018
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel